niedziela, marca 17, 2013

Garnier Mineral - Invisible 48H Non Stop - Przeciw plamom i śladom - Dezodorant

Garnier Mineral - Invisible 48H Non Stop - Przeciw plamom i śladom - Dezodorant 


Opis producenta:

48h* nieprzerwanej ochrony przed poceniem. Skóra oddycha.

Formuła nowej generacji: oparta na niewidocznych składnikach, by chronić każde kolorowe ubrania przed śladami i plamami. Po raz pierwszy pozbywasz się efektu sztywnienia materiału lub gromadzeniu produktu na materiale w okolicach pach.
Czarny: bez białych śladów nawet przy obcisłych topach;
Biały: bez żółtych plam, pranie po praniu;
Kolory: rewolucja dla kolorowych koszulek! Zapobiega przebarwieniom na materiale.

Szybko schnie, zostawia aksamitną skórę, przeciwdziała poceniu i zapobiega przykremu zapachowi przez 48h*. Bez alkoholu** Bez parabentów. Testowany dermatologicznie.




    *test instrumentalny 
    **alkohol etylowy




Skład:


Cena:

11zł/150ml

Mój opis:


Do niedawna używałam dezodorantu w spary'u Rexony, jednak zniszczył mi wszystkie bluzki, począwszy na białych, przez kolorowe do czarnych. Każda jedna miała plamy pod pachami, te białe dziwne żółte, kolorowe - odbarwione, czarne natomiast białe. Zaczęłam poszukiwania dezodorantu który zapewnia brak takich przebarwień (ten z Rexony teoretycznie na opakowaniu także to zapewniał) i znalazłam na półce Garnier Minerals. Jest to nowość jaką Garnier wypuścił na rynek. Używałam wcześniej także innych dezodorantów z Garnier Minerals i byłam nimi zadowolona tak na 3+, niczym się nie wyróżniały, zostawiały czasami biały talk pod pachami i niszczyły ciuchy.
Oto rezultaty stosowania tego dezodorantu:
Opakowanie: jak każdego garniera, jednak ma ładny biały odcień z różowymi elementami. Przycisk dezodorantu jest blokowany przez z przesunięcie białego, prostokątnego przycisku co gwarantuje nam, że dezodorant nie otworzy się np w torbie podróżnej.
Zapach: jak dla mnie średni. Lekko kwiatowy, odświeżający.
Efekt: nie biegałam w nim przez 48h, jednak podejrzewam, że tyle nie wytrzymuje. Z pewnością zapobiega brzydkiemu zapachowi, nawet w sytuacjach stresujących, jednak nie ogranicza pocenia.
Moja ocena: dezodorant dostępny w każdej drogerii i większym supermarkecie, cena także przystępna. Podoba mi się w nim także niwelowanie przykrego zapachu potu i opakowanie. Z pewnością jest wydajny i nie podrażnia. Bardzo podoba mi się, że Garnier testował go dermatologicznie, chociaż jak wiemy od 11 marca UE zabroniła testów na zwierzętach :). Bluzki nie sztywnieją po kontakcie ze skórą na którą został zaaplikowany produkt. Tak teoretycznie nie zawiera parabentów i alkoholów, jednak w jego składzie znajdziemy aluminium - które jest jednym z czynników wpływających na raka piersi. Po zaaplikowaniu dezodorantu pod pachy w 50% przypadkach zostawia biały talk, jeśli jednak go nie zostawi bardzo długo schnie, a producent zapewniał co innego. Potrafi odbarwić ubrania, gdy np za szybko założymy bluzką, a produkt jeszcze nie wyschną nam pod pachami oraz gdy  psikamy się nim w ubraniu, biały talk przenosi się na bluzkę powodując białe ślady, które czasem ciężko schodzą. 

A Wy używałyście go? :) Jakie macie o nim zdanie? :)


45 komentarzy:

  1. bardzo lubie go :) miniaturke nosze w torebce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam ale z tego co czytam jest jednym z lepszych pod względem odbarwiania ubrań :) Mój ostatni dezodorant był tragiczny :) muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi co prawda nic nie odbarwił jednak jakoś też mnie niczym nie zachwycił :(

      Usuń
  3. miałam go tylko inny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam go ale jak dla mnie odpada mam chyba uczulenie od niego

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam go nigdy, ale nie przepadam za Garnierem na tę chwilę ;) miałam kiedyś coś innego z tej firmy i nie przypadł mi jakoś.

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja jeszcze go nie miałam. Ale raz się nad nim zastanawiałam przy sklepowej półce. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale na pewno go kupię :)
    O ile nie zapomnę :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy go nie miałam. Niestety wątpię bym go kupiła w tej wersji. Nie przepadam za antyperspirantami w sprayu ;/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja właśnie nienawidzę dezodorantów w kulce :/

      Usuń
  9. ostatnio wlasnie wolę takie niż kulki

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, bardzo rzadko kupuję kosmetyki z garniera

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego nie używałam, ale ogólnie bardzo lubię dezodoranty Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jakiś czas temu przerzuciłam się na antyperspiranty w kulce. Wszystkie dezodoranty zostawiały nieładne ślady i niszczyły ubrania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nie lubię tych w kulce bo często długo schły

      Usuń
  13. Mam podobnie z dezodorantem w spary'u Rexony ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jakieś nieporozumienie co ten dezodorant robi :/

      Usuń
  14. Hej, Uwielbiam Garniera! ale moim ulubieńcem jest zielona kulka extra care! jest świetna, nie lubię dezodorantów jakoś wole w kuleczkach :) pozdrawiam i zapraszam do siebie, może coś Cię zaciekawi chodź dopiero zaczynam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę wypróbować w takim razie :)

      Usuń
  15. Dezodorantów nie używam, wole antyperspiranty w kulce czy tym podobne, do tego też nie jestem przekonana. A masz może jakiś sprawdzony, który mógłby mnie przekonać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogólnie wolę te w spray, niestety żaden nie zadowolił mnie abym mogła go polecić. Ten jest dobry jednak czasem długo schnie :) jednak z pewnością nie zniszczy ci ubrań ! :)

      Usuń
  16. Jeszcze nie miałam okazji go używać. Stosuję Rexonę od dłuższego czasu i nie mam problemów z ciuchami, no może tylko z białymi, ale że mam ich naprawdę malutko i głównie noszę pod innymi bluzkami to tragedii nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja właśnie na rexonie sie zawiodłam max.

      Usuń
  17. Miałam go i był w miarę ok, teraz używam blokera z ziajki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po blokerze bardzo swędzi mnie skóra :/

      Usuń
  18. Nie jestem przekonana do serii Garnier Mineral ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam w sztyfcie i nawet taki spoko jest,

    OdpowiedzUsuń
  20. Zostałaś nominowana do TAGu u mnie na blogu. Zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zostałaś nominowana do wzięcia udziału w tagu, zapraszam :)
    http://alessabeauty.blogspot.com/2013/03/tagi-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam tego dezodorantu. Jestem wierna kulką.

    OdpowiedzUsuń
  23. wolę w kulce ale kiedyś cały czas używałam Garnier Mineral, teraz blokera z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam Cie do konkursu na moim blogu www.malinowa188.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie przepadam za dezodorantami :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jakoś nie przepadam za dezodorantami z Garniera - u mnie się nie sprawdzają ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Moim numerem jeden wśród antyperspirantów jest Rexona ♥

    OdpowiedzUsuń
  28. Miałam z Garniera ten zielony, był fajny, ale zostawiał ślady na koszulkach. :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetnie ! Ja na razie mam dezodorant ale jak sie skończy to pomyśle :)

    OdpowiedzUsuń
  30. nie lubię dezodorantów dlatego używam tylko kulki, a moją najlepsza to własnie z Garniera :) i naprawdę zapobiega poceniu na długo za co ma wielkiego plusa!!! nie równa się z niczym innym

    OdpowiedzUsuń
  31. po co piszecie JESZCZE NIE MIAŁAM. Co kogo to obchodzi zastanówcie się !!! Odzywajcie się jak używaliście i macie na temat działania zdanie.
    Boooze co za ludzie.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)