niedziela, grudnia 22, 2013

Letni powiew w zimowy dzień czyli balsam do ciała Balea - hawaii pineapple


Dzisiajszy dzień nie jest może idealnym, mroźnym, pełnym śniegu dniem zimy, ale chłód który doskwiera nam od jakiegoś czasu daje się we znaki.
Jak można sobie z nim radzić?
Idealnym przedmiotem, który poprawi nam humor jak i przeniesie w letnie, ciepłe dni może być balsam do ciała Balea.
Jest to mieszanka intensywnego zapachu ananasa z lekkim kokosem, który przenosi nas na bezludną wyspę z piękną, dziką plażą i tropikalnym lasem.
Balsam znajduje się w opakowaniu wykonanym z miękkiego plastiku oraz zamykanym na klips. Całośc stoi na aplikatorze dzięki czemu nie ma problemu z aplikacją produktu na rękę. Jednak największym jego atutetm jest kolor! Pełen energii, nasycony barwą i przykuwający uwagę.


Producent "coś tam sprechen", jednak moje znajomość niemieckiego jest zerowa...


Co do składku...na drugim miejscu znajduje się olej słonecznikowy, gdzieś dalej możemy znaleźć glicerynę. Także nie jest źle!


Cenowo także jest ok w DMie znajdziemy go za ok 8zł, w sklepach internetowych ok 10-15 zł, jednak w sklepach z niemiecką chemią ceny sięgają nawet 20-25 zł :/
Niestety jest to edycja limitowana więc nie wiem czy jeszcze gdzieś go znajdziecie.


Konsystencja jest dośc lejąca, jak w większości produktów tej firmy. Zapach o kórym pisałam wyżej umila zwykłą czynnośc jaką jest wsmarowywanie balsamu w skórę.
Uwielbiam go bo szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu na skórze.
Czy nawilża? Z pewnością! Nie wiem jak spisze się u osób z dośc suchą skórą. Ja mam skórę normalną, jednak również wrażliwą i balsam ten spisuje się idealnie, bo nie podrażnia i nawilża. Dla mnie to świetny produkt na lato, jednak miło jest czasem zimą powrócić pamięcią w letnie wieczory, a balsam ten niesamowicie nam to ułatwi swoim zapachem.
Jak najbardziej wam go polecam :)



51 komentarzy:

  1. mam zel z tej serii i bardzo lubie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żelu nie miałam, ale balsam na przecudowny zapach! ;)

      Usuń
  2. Po przeczytaniu opisy stwierdzam, że musi pachnieć cudownie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żałuję, że nie miałam nic z tej ananasowej wersji, zapach musi być boski! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem ci, że ta wersja jest najlepsza z limitki ;) miałam jeszcze passion fruit ale jakoś się nie polubiłysmy :/

      Usuń
  4. ja mam kremowy żel pod prysznic o tym zapachu, uwielbiam go. balsam byłby super dopełnieniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak! a ja własnie nie miałam żelu i bardzo załuje :(

      Usuń
  5. Miałam żel pod prysznic z tej serii i pachniał wprost obłędnie! Mój ulubieniec :) Niestety nie wpadłam na pomysł, żeby zaopatrzyć się w balsam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że z dostępnością jest gorzej:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety :/ tymbardziej że pochodzi z serii limitowanej ;/

      Usuń
  7. kończę kawę i mam go właśnie zamiar wydłubać z zapasów

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety zapachu kokosa i ananasa w kosmetykach nie lubię więc... podziękuję :P

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda ze u nas nie ma tych produktów

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam niestety nic z balei. Tez z dostepem troche ciezko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, cięzko cos dorwać ;/

      Usuń
  11. Nie miałam go ale jak większość produktów Balea mnie kusi..

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam w zapasach wersję kokosową :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej, którego kremu pod oczy z Flosleku używasz. Jest ich dosyć dużo, zerknęłam na stronę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam na bloga, pojawią się inne kosmetyki i inne możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pewnie super pachnie:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/12/gold-accent.html
    obserwuje

    OdpowiedzUsuń
  16. absolutnie kocham ten zapach bez granic :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Miły wakacyjny powiew. Samego produktu niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  18. miałam, cudowny zapach i działanie ok na porę letnią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zimę - szczególnie taką jaką mamy za oknem, również jest dobry ;)

      Usuń
  19. ja mam jeszcze żel pod prysznic o tym zapachu w zapasach :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kuszący jest tylko szkoda że to limitka :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam średnie przekonanie co do Balea...

    OdpowiedzUsuń
  22. Planujemy na wiosnę wejść na rynek polski (obecnie najbliższymi krajami, gdzie kosmetyki są znane, kupowane i używane są Niemcy i Austria). Kosmetyki te, to nowość dla rynku polskiego. Jednak firma istnieje i działa już od 25 lat:) Na wszystkie kosmetyki zostały rzetelnie przebadane i przetestowane klinicznie (wyniki badań są opublikowane w różnych językach). Dzięki wynikom badań masz pewność, że dany kosmetyk będzie działał:) Piszę bloga, po to, aby, jak już wcześniej wspomniałam, podzielić się informacjami, przedstawić kosmetyki i zaprosić osoby zainteresowane do współpracy:). Na wiosnę będziemy też w Polsce z prezentacjami w różnych miastach, więc jeżeli ktoś chciałby na własne oczy zobaczyć jak te kosmetyki działają- SERDECZNIE ZAPRASZAM. W późniejszym czasie prześlę zaproszenia z informacjami i planem prezentacji:) Wszystkich zainteresowanych zapraszam do rozmów na maila- www.nurse1-80@wp.pl
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapach może być rzeczywiście cudowny :) Nigdy nic nie miałam tej firmy, może kiedyś w końcu coś zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. musi pachnieć cudownie! i do tego jak świetnie działa, to tylko korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja ciągle żałuję, że nie skusiłam się na żel pod prysznic o tym zapachu, musiał być cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Miałam żel pod prysznic o tym zapachu i uwielbiałam go używać ;) Sama radość dla zmysłów! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jestem na siebie zła, że tego żelu sobie nie kupiłam :(

      Usuń
  27. uwielbiam takie zapachy :)

    Życzę Wesołych Świąt
    Pozdrawiam,
    Anru

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)