środa, maja 14, 2014

Skorzystaj z dobrodziejstw natury! Glinka Rhassoul w płytkach Maroko Sklep


Czy to produkt budowalny? Coś do jedzenia? Trochę kory? A może...kosmetyk? TAK! Oto moi drodzy jest kosmetyk, a tak naprawde jest to glinka w płytkach Rhassoul! Jeśli jesteście nią zainteresowani to zapraszam na dalszą część recenzji :)

Glinka znajduje się w plastikowym woreczku, który pakowany jest do bawełnianej (?) torebki, która wygląda bardzo EKO. Na torebce znajduje się napis skąd pochodzi glinka. Jak widzicie na zdjęciu wyżej glinka jest w postaci płytek więc...jak nakładać takie cudo na twarz? Bardzo prosto! Wystarczy dwie mniejsze płytki bądz jedną większą namoczyć w wodzie, tzn wkładamy płytkę/i do miseczki (tylko nie metalowej!), dolewany odrobinę wody i zostawiamy. Najlepiej aby była to woda mineralna, może być to również woda różana bądz pomarańczowa. Mi najlepiej używa się do tego właśnie wody pomarańczowej i odrobinę oleju arganowego. Dodanie parę kropli oleju naprawdę wiele daje w przypadku masek, także radze spróbować! Ale wracając do płytek...musimy uważać z tą wodą, aby nie było jej za duży, bo będziemy musiały dodac glinki, którą będziemy musiały wykorzystać choćby na inne partie ciała.




Opis producenta:
EFEKTY ZASTOSOWANIA:
-eliminuje nieczystości i martwe komórki skóry,
-poprawia elastyczność, jędrność i strukturę skóry,
-redukuje suchość i łuszczenie się skóry.

Podsumowanie:
Przy regularnym stosowaniu faktycznie widać efekty, skóra jest jedwabiście gładka, miękka i promienna. Przy mojej tłustej skórze świetnie łagodzie stany zapalne czy jakieś mniejsze zaskórniki. Dodanie olejku również działa cuda, bo skóra dzięki niemu jest świetnie nawilżona. Musimy tylko pamiętać, aby nie trzymać maski zbyt długo na twarzy. Max to 5 minut, mnie jednak po tym czasie wszystko strasznie swędzi i wytrzymuje ok 3-5 minut przy psikaniu co jakiś czas twarzy wodą pomarańczową. Ogólnie nie wywołuje podraznień, ani reakcji alergicznych. Za 250 gram zapłacicie niecałe 20 zł. Pani z Maroko Sklep podpowiedziała mi, że glinka super sprawuje się również na skalp, głównie u osób z tendencją do przetłuszczania się włosów. Ja nie próbowałam tej metody, bo mój już i tak przesuszony skalp byłby chyba jeszcze bardziej suchy ;)

PRZYPOMINAM O KONKURSIE ! :) Możecie znaleźć go tu KLIK




25 komentarzy:

  1. Mrrr.. glinki glineczki, to coś co lubią tygryski ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Glinki w takiej postaci jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam glinki, ale w formie płytek jeszcze nie stosowałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. kupuję rzeczy z Maroko Sklepu na ich wysepce w łódzkiej Manufakturze :) tej glinki jeszcze nie miałam od nich, ale tradycyjną - tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie polecam i tą :) świetna jest! szczególnie ich olejem arganowym :D

      Usuń
  5. nie widziałam wcześniej takiej formy, ale chyba wolę sypkie glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ją ale juz sproszkowaną:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją, lubię, chociaż dla mojej skóry jest dość mocna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt, ogólnie jest dość mocna, ale to trzeba trzymać ją krócej :)

      Usuń
  8. mam tą glinkę ale w proszku z Mydlarni u Fransiszka, jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam jej od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona. Sypkie i 'kamieniste' glinki to moje ulubione maseczki. Może trzeba trochę pomieszać i popaćkać, ale efekty warte zachodu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też wolę taki niż już te zrobione :) mi to mieszanie i paćkanie się nie przeszkadza :D

      Usuń
  10. ha uwielbiam glinki ,ale w takiej formię widzę pierwszy raz ...super

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja właśnie kupiłam ostatnio tą glinkę i trochę mi wysuszyła bardziej i tak moją suchą skórę :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, o tym to jeszcze nie słyszałam :) To aż ocieka naturalnością :D przynajmniej nikt nam nie zmiesza z nią jakiś świństw, czego zawsze się boję przy glinkach sproszkowanych.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam tę glinkę ale póki co nie wiem co o niej myśleć. Nie wiem, czy nie pogorszyła mi stanu cery.

    OdpowiedzUsuń
  14. Już o niej czytałam i szczerze mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  15. slyszalam same pozytywy na temat glinek jakichkolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Glinkę białą bardzo lubię, mam zamiar wypróbować inne. Takiej w płytkach jeszcze nigdzie nie widziałam. :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja z tego czarnego mydła co dostałam też jestem zadowolona :D Jak je skończę (co raczej prędko nie nastąpi) to wezmę tą glinkę :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)