poniedziałek, września 22, 2014

Revlon - Colorstay - podkład do cery tłustej i mieszane - 110 IVORY


Ten podkład znają chyba wszyscy, Revlon Colorstay jest podkładem, którego albo się kocha, albo z całego serca nienawidzi. Jednak jak było w moim przypadku? Zapraszam na recenzję :)


Podkład znajduje się w szklanym opakowaniu, zakręcanym od góry. Niestety jego wielkim jak dla mnie minusem jest brak pompki czy czegokolwiek innego co ułatwiałoby aplikację produktu na rękę. Wiadomo, kiedy produkt jest nowy i nie zdążyłysmy zbyt dużo go zużyć, to wylewanie go przez dziurę nie jest problemem, jednak wszystko się zmienia, kiedy podkład jest przy końcu, a wylanie go graniczy z cudem.


(przepraszam za jakość zdjęcia, dopiero uczę się obsługiwać moją nową "zabawkę" :))


Najważniejszą cechą podkładu jest jego trwałość oraz zmatowienie. Efekt matu nie jest nachalny, lecz bardzo naturalny i utrzymuje sie przez cały dzień. Przypudrowanie w ciągu dnia nie jest prawie wcale konieczne. Jeśli chodzi o trwałość, to jeśli mat utrzymuje się cały dzien, to jak może być z samym podkładem? Oczywiście tak samo. Nie ściera się, nie zmywa, czy nie spływa, wszystko ładnie wygląda i trzyma się na buzi.Niestety trochę źle trafiłam na odcień, ponieważ wybrałam wersję 110 IVORY, która jest dla mnie trochę za jasna, ale jak zmieszam ją z innym kolorem np. 180 to wygląda ok. Szkoda tylko, że 180 właśnie dobiła mi do końca i będę musiała poczekać z 110 na zimę, kiedy to moja skóra będzie mniej opalona i odcień ten będzie wyglądał dobrze. Powiem Wam szczerze, że 110 wzięłam tak " na oko". Wszystkie podkłady jakie mam (oprócz affinitone) mam w kolorze IVORY i może stosować je cały rok, ponieważ w wakacje używam filtrów SPF 50. W tym przypadku wersja 110 jest dla mnie dziwnie jasna, wręcz przeznaczona dla cery porcelanowej, która jest prawie biała. Zresztą same zobaczcie:



Kolejnym plusem podkładu jest kycie, które jest naprawdę dobre. Nawet przy dużych zmianach skórnych wszystko ładnie nam zakrycie i nie da efektu maski, dzięki czemu uzyskujemy naturalny i zdrowy wygląd naszej twarzy. Niestety nie nadaje się on za bardzo na wakacje, ponieważ jest zbyt ciężki, dlatego w te najcieplejsze dni używałam kremów BB. Jednak nie musicie się martwić o zapychanie, bo mimo iż jest ciężkim podkładem, nie zatyka porów, ani nie pogarsza stanu naszej skóry. Musimy tylko uważać na wysuszenie, które może spowodować, zdażyło się że czasami mnie przesuszył, co niestety pogarszało stan mojej skóry i dodatkowo skóra wydzielała więcej sebum. Jednak znalazłam i n tyo rozwiązanie - lekki krem głęboko nawilżający od Pharmaceris używany jako baza i problem z przesuszeniami się zakończył. Jak dla mnie jest to bardzo dobry podkład, jednak nie używam go codziennie, częsciej w ruch idzie Affinitone od Maybelline, który okazał się dla mnie ideałem, natomiast Revlon jako wielka legenda blogosfery dostaje ode mnie 4+ :) O podkładzie Maybelline również niedługo będziecie mogły przeczytać. 







35 komentarzy:

  1. Mój nr 1 jeśli chodzi o imprezy i inne wyjścia, choć przez większy SPF w tej nowej wersji, nie wygląda dobrze na zdjęciach ;). Ale krycie rewelka, choć utrzymuję zdanie, że stara wersja była dużo lepsza;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też go mam, ale ciemniejszy odcien.
    Ale ostatnio znalazłam coś lepszego za 6 zł :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. ja uwielbiam ten podkład <3 ale ivory jest różowy i wyglądam w nim jak świnka :D buff znów jest żółty :D stwierdziłam, że kupię obydwa odcienie i będe je mieszać :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Boże jaki piekny kolor! idealny dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Używałam przez krótki czas, niestety utleniał się i nabierał strasznie pomarańczowego odcienia na mojej buzi, co wyglądało po prostu tragicznie. Nie wiem czy trafiłam na jakiś pechowy egzemplarz czy co, ale bardzo mnie zniechęciło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam bardzo mieszane uczucia co do niego i mnie tez właśnie potrafi wysuszyć. Aktualnie nie używam bo mam odcień który będzie dobry na zimę :) ale na długie dni poza domem to faktycznie się sprawdza najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam podkład z Revlona i odkąd zmienił opakowanie znalazł miejsce na mojej czarnej liście. Żaden puder nie wysuszył mi tak twarzy jak ten, nie używam go od ok. 2 miesięcy i niestety do teraz nie mogę doprowadzić jej do normalnego stanu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam, że kiedyś w drogerii sprawdziłam na dłoni jego konsystencję i zaskoczyło mnie to jak ma w sobie dużo pigmentu.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie spisuje się idealnie !! ☻♥

    OdpowiedzUsuń
  10. słyszałam dużo o tych podkładach i w przyszłości z pewnością go wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo go lubię, szczególnie jesienią i zimą na lato wybieram lżejsze podkłady ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam go kiedyś kupić ale z racji tego, że w rossmann kupiłam jednak z Max Factor. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *z racji tego, że w rossmann była promocja :D

      Usuń
    2. *z racji tego, że w rossmann była promocja :D

      Usuń
  13. Mnie on niestety zapycha przy regularnym stosowaniu, a szkoda, bo super kryje

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiam się nad jego zakupem ze względu na trwałość tylko mam problem z doborem koloru i chyba kupię dwa odcienie jak koleżanka wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja także lubię ten podkład ale przyznam Ci rację,że dość denerwujący jest ten brak pompki, zazwyczaj wylewam więcej podkładu niż potrzebuję:-(

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy go nie używałam, ale kiedyś zastanawiałam się nad nim :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Spadłaś mi z nieba z tym wpisem :P. Szukam właśnie dobrego podkładu, zastanawiam się nad Revlonem Colorstaty, nawet mam go na wishliście na blogu. I właśnie nie wiedziałam też jaki kolor wybrać, ale chyba raczej zrezygnuję z Ivory 110 bo jest za jasny. Dzięki i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię go :) Ja w zimie wybieram wersję Buff, która jest bardzo jasna, a jednak ciemniejsza niż Ivory :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Revlon to moja miłość. Największa i do grobowej dechy. Próbowałam innych, ale nic go nie zdetronizowało.

    OdpowiedzUsuń
  20. Osławiony na youtubie, ale jeszcze po niego nie sięgnęłam... mało używam podkładu, więc zanim skończę ten który posiadam minie chyba rok :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj czekam na promo i kupuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten odcień jest bardzo jasny, ja używam 180, ale ma za dużo rózowych tonów. :/

    OdpowiedzUsuń
  23. Parę razy zastanawiałam się nad jego kupnem. Jednak przeczytałam wiele opinii, że jego jakość pogorszyła się, gdy go niby "ulepszyli". I teraz waham się co zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. To równiez jest moja miłośc , wiele przerzuciłam a ten jest rewelacyjny , kazdej polecm

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze go nie miałam i zastanawiam się czy go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Też uwielbiam ten podkład mam go w tym samym odcieniu i również jest za jasny ale mieszam go z ciemniejszym podkładem i jest ok. Jeśli chodzi o trwałość to nie dość, że utrzymuje się cały dzień to przy robieniu demakijażu mam problem żeby go zmyć tylko żelem, muszę dodatkowo potraktować twarz innym kosmetykiem aby ją dokładnie oczyścić. A butelka - na razie pozostaje nam czekać, aż będą ją produkować z pompką pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Słyszłaam pozytywne opinie o samym podkładzie i negatywne o opakowaniu. Szkoda, że nie zrobili tak jak MAC gdzie pierwotnie podkład też jest bez pompki, ale można ją dokupić w sklepie firmowym. Ja używam podkład z MAC i też polecam. Choć tego po Twojej recenzji też jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)