piątek, stycznia 16, 2015

Moje pędzle czyli które pędzle warto kupić :)

Pędzle są nieodzownym produktem przy makijażu i jak można podkład nakładać palcami, tak z cieniem do brwi, cieniami do powiek i różem jest gorzej. Jeśli jesteście ciekawe mojej małej kolekcji pędzeli to zapraszam! 


Jeśli chodzi o małe i precyzyjne pędzle polecam Zoeve. Choć ich cena może wydawać się wysoka to płacimy tutaj z pewnością za jakość pędzla. Są one lekkie, włosie dobrej jakości, tak samo jak i drewniana rączka. Mam już w planach zakup kolejnych kilku sztuk z tej firmy. Aktualnie posiadam 317 (do eyelinera) i 238. 317 jest rewelacyjna również przy nakładaniu cienia na brwi. Kreska jest idealna, włosie miękkie dzieki czemu bardzo dobrze pracuje się pędzlem. 238 bardzo lubię nakładać cienie w kąciku oka, bądz jakieś małe elementy ciemniejszego cienia który później blenduje.





Kolejne pędzle pochodzą z firmy Hakuro. Moja dwa ulubione to H79 do nakładania cieni na większą powierzchnię oka oraz H80 do bardziej precyzyjnego nakładania cieni. Włosie różni się od tego z pędzli Zoeva. Jednak cena jest o wiele niższa. Za jeden pędzel Zoeva płaciłam ponad 30 zł, a za hakuro ok 17 zł. Niestety całe wykonanie pędzli hakuro również pozostawia wiele do rzyczenia, materiał z którego wykonana jest rączka wydaje się być materiałem drewno podobnym. Dodatkowo w H80 odpadła mi głowka i musiałam ją przyklejać. Włosie również jest twardsze, mniej miękkie i przy częstym mysiu lubi się puszyć. Jak widac na zdjęciu rączkę trudno domyć gdy jest brudna od podkładu. Gdzie można je np. Kupić? TU


Z Hakuro mam również pędzel H77, jednak mam też tak jakby jego podróbkę z firmy La Rosa. Wyglądają niemalże identycznie, obydwa są do rozcierania cieni i gdyby nie napis na rączce i mini różnice w kształcie włosia nie wiedziałabym, że jest to inna firma. Hakuro jest bardziej smukły, natomiast La Rosa szersza. Jednak na widoku z boku jest zupełnie inaczej, bo to pędzel Hakuro wydaje się grubszy i pełniejszy, a La Rosa smuklejsza. Ten pędzel z Hakuro mam najdłużej co widać po rączce z której schodzi już napis. Jest to minus firmy Hakuro, bo po pewnym czasie zejdą również numerki i nie będę pamiętała, który dokładnie mam.





Pędzel do różu również pochodzi z firmy Hakuro i jest to H24. Bed wątpinia jest to mój ulubiony pędzel. Dzięki skośnemu cięciu bardzo dobrze nakłada róż i blenduje go dzieki czemu wygląda on bardzo naturalnie na naszych policzkach. Koszt takiego pędzla to ok 25 zł.

Został jeszcze Beautyblender oraz H50s do podkładu od Hakuro. Pędzel jak i gąbka spisują się świetnie i nie mam do nich zastrzeżeń, jednak z aplikacji wygrywa gąbka bo podkład lepiej wnika w skórę niż przy pędzlu :) Kosz gąbki to ok 80 zł, pędzla ok26 zł.


Pędzle które opisałam bardzo lubię i polecam każdej osobie która zaczyna z makijażem. Pędzle Zoeva mimo iż są lepsze to kosztuję 2 razy więcej, przez co wiem, że większośc z Was zapewne sięgnie po pędzle Hakuro. Nie martwcie się, są one również bardzo dobrej jakości jednak mają mini wady, które nie przeszkadzają w codziennym użytkowaniu.
A jakie są Wasze ulubione pędzle? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)