sobota, maja 07, 2016

Gąbki do nakładania makijażu: BeautyBlender VS Glamsponge VS Makeup Revolution PRO Blend Sponge

   Gąbki do nakładania mokrych produktów makijażu znane są już od dobrych kilku lat. Można nawet powiedzieć, że w pewnym momencie wygrały z pędzlami i większość osób zamiast używać pędzla wybierało właśnie te gąbki. Dziś chciałabym Wam pokazać porównanie trzech dość znanych firm: BeautyBlender, Glamsponge oraz PRO Blend Sponge od Makeup Revolution. 

O co chodzi z tą gąbką?
Gąbka ma za zadanie przedłużać trwałość makijażu, poprzez lepsze wtapianie produktu w skórę. Dodatkowo podkład nakładany jest równomiernie, bez smug i zacieków. Gąbka ma również zapobiegać ważeniu się produktu. I zgadzam się z tym w 100%. O wiele bardziej przypadło mi do gustu nakładanie produktów gąbką niż pędzlem. Tymbardziej, że mój pędzle z hakuro "umarł" śmiercią tragiczną tracąc wszelkie włosie po jednym z myć (używałam go ok 2 miesięcy). A więc jak to jest z tymi gąbkami? W którą najlepiej zainwestować?

BeautyBlender
To pierwsza gąbka którą aż tak bardzo polubiłam i przez którą zrezygnowałam z nakładania podkładu i itp pędzlem. Jest dość elastyczna, świetnie wtapia podkład w skórę, łatwo się ją myje, niestety po ok 2-3 miesiącach codziennego używania jej, pękła mi na spodzie i pojawiła się w tym miejscu dziura, która uniemożliwia poprawne nakładanie podkładu tą stroną BB. I tutaj pojawił się problem, bo własnie tą częścią nakładamy cały podkład, a więc BB stał się bezużyteczny. Kolor został bez zmian, choć była myta za każdym użyciem. Kolejnym minusem jest cena, bo koszt BeautyBlender to ok 70 zł. Gąbka w tej cenie, która starcza na tylko max 3 miesiące? Kiepska sprawa... Więcej o gąbce przeczytacie TU.



Glamsponge
Kolejną gąbką, która wpadła w moje ręce była Glamsponge. Ma ona zupełnie inną teksturę od BeautyBlendera, jest bardziej zbita, przez co jest trochę bardziej twarda i mniej elastyczna niż BB. Ma również mniej tzw "porów", ale nie ma to zbyt dużego znaczenia w zbieraniu nakładanego produktu. Używałam ją przez ok pół roku, może troszkę dłużej, a nie pękła, nie zrobiły się w niej dziury, jedyne co to widać pozostałości podkładu, których nie mogłam już domyć. Jej kolor również uległ zmianie, stał się bardziej szary, a początkowo była koloru czarnego. Koszt tej gąbki to ok 20 zł.



Makeup Revolution PRO Blend Sponge
Tą gąbeczke zakupiłam stosunkowo niedawno, w celu zrobienia porównania trzech gąbek różnych firm. Żałuję, że nie wybrałam gąbki z RealTechnique, ale pamiętałam,  że miałam ją dawno temu i była okropna, natomiast teraz podbija serca wszystkich. Co do tej gąbki... koszt ok 30 zł, a powinna kosztować 1 zł. Śmierdziała chińszczyzną, przy pierwszych myciach strasznie barwiła ręcznik papierowy na różowo i nadal jej się to zdarza, a mam ją już ok 3 miesięcy. Jeśli chodzi o twardość to nie jest tak miękka jak BB, ale nie jest też tak twarda jak Glamsponge, znajduje się gdzieś po środku. Niby dobrze wtapia podkład w skórę, ale moim zdaniem najgorzej z całej trójki, to samo tyczy się ilości pochłanianego podkładu. Kolor również wypłowiał jednak bardziej niż przy Glamsponge... Co prawda używam ją już 3 miesiące i trzyma się lepiej od BB, ale jest to właściwie jej jedyny plus.



Teraz czas na porównanie, pierwsza gąbka najlepsza, ostatnia najgorsza:

Chłonność podkładu: porównywalnie Glamsponge i BeautyBlender, najgorzej Makeup Revolution;
Wtapianie podkładu w skórę: porównywalnie Glamsponge i BeautyBlender, najgorzej Makeup Revolution;
Domywanie produkty z gąbki: BeautyBlender, Glamsponge, Makuep Revolution;
Tekstura: tutaj trudno mi określić, bo mimo, że BeautyBlender i GlamSponge są zupełnie różne polubiłam ich teksturę tak samo. Natomiast najmniej przypadła mi do gustu MUR;
Trwałość: Glamsponge, Makeup Revolution, BeautyBlender;
Cena: Glamsponge, Makeup Revolution, BeautyBlender;
Wielkość po zmoczeniu: porównywalnie Glamsponge i MUR, najmniejsza BeautyBlender.

Podsumowując, najbardziej przypadła mi do gustu gąbka z Glamsponge, BeautyBlender też był świetny, niestety jego trwałość nie jest dla mnie wystarczająca szczególnie patrząc na tę cenę... A gąbka z Makeup Revolution gościła u mnie pierwszy i ostatni raz, niestety nie polubiłyśmy się, a na rynku jest jeszcze wiele innych gąbek które mogą być o wiele lepsze od niej.

A jakie są Wasze ulubione gąbki bądz pędzle?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)