wtorek, listopada 15, 2016

HUG ME - róż mineralny i pędzel skośny Clare Blanc

  Jeszcze do niedawna jeśli ktoś zapytałby się mnie "znasz firmę Clare Blanc?" odpowiedziałabym przecząco, a wręcz zdziwiłabym się, że istnieje. Clare Blanc jest mark polską, dokładniej pochodzi z Krakowa, a swoją siedzibę ma również w Nowym Jorku! Zadziwiające, że w internecie prawie nie ma na ich temat recenzji, większość osób po prostu nigdy o nich nie słyszała. Bardzo zainteresowali mnie swoim asortymentem, a jeszcze bardziej minimalistyczną ilością opini (większość jest pozytywna!). A więc zaczynajmy :)



Firmę Clare Blanc poznałam w sklepie Organique w Magnolia Park we Wrocławiu. Mają tam kilka produktów i testerów, dzięki czemu można zobaczyć kolor na dłoni, a nawet poprosić o makijaż, dziewczyny chętnie go robią. We wrześniu odbył się tam event na którym można było poznać założycielkę marki, a nawet zostać umalowaną przez profesjonalną makijażystkę pracującą w Clare Blanc. 

Gdy pierwszy raz zobaczyłam ich produkty mina mi trochę zrzedła. Cenowo nie jest to najniższa półka. Pędzle zaczynają się od ok 50 zł i ida w górę, pędzel do podkładu kosztuje ok 150 zł. Róże to koszt 75 zł, a podkłady ok 130 zł. Jednak po rozmowie z Panią Igą (założycielką i pomysłodawczynią Clare Blanc) zmieniłam zdanie. Po pierwsze jest to bardzo miła, mądra i otwarta osoba. Jeśli mamy jakiekolwiek spostrzeżenia, nawet te negatywne, przyjmuje je oraz spokojnie tłumaczy co i jak.

Dlaczego cena podkładów jest tak wysoka? Podkłady są pakowane w 14 g opakowania, jest to największe opakowanie w tej chwili na rynku. Jeśli porównywalibyśmy 10 g opakowania (a takie głównie istnieją na rynku polskim) do innych firm to cena wychodzi właściwie taka sama. Na ich stronie internetowej są również 4g słoiczki, jednak cenowo jest to zupełnie nieopłacalnie. Bardziej opłaca się zakupić większą gramaturę i tak są to minerały więc data ważności ich nie obowiązuje.

Dlaczego pędzle są w tak wysokiej cenie? Pędzle produkowane są w Niemczech, co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Jest to jedna z niewielu firm produkująca swoje pędzle w Europie. Większość firm m.in. Zoeva produkują pędzle w Chinach i tym podobnych krajach, przez co ich jakość po pewnym czasie użytkowania pozostawia wiele do życzenia. Włosie jest syntetyczne, ale wysokiej klasy. Nie jest naturalne, żeby po prostu wytrzymało dłużej, a każdy pędzel był identyczny i miły w dotyku.

Z Clare Blanc mam pędzel skośny do różu bądz bronzera, róż mineralny HUG ME oraz próbkę cienia do powiek Milky Way.


Pędzel sprawuje się fantastycznie! Ma drewnianą rączkę przez to jest cięższy niż wiekszość moich pędzli. Jego włosie jest bardzo miękkie, delikatne, nadaje się nawet do bardzo wrażliwej skóry. Mówiąc szczerze sprawuje się nawet lepiej od moich pędzli Hakuro czy Zoeva! Nie dość że bardzo dobrze nakłada produkt, blenduje go, to mam jeszcze wrażenie, że nałożony nim kosmetyk dłużej trzyma się na buzi. Jestem nim zachwycona! Kosztuje niestety 140 zł, ale warto!

Cień ukradła mi siostra bo zakochała się w jego delikatnym odcieniu. Jest to odcień Milky Way, piękny, jasny, mocno rozświetlony, lekko perłowy i migoczący. Można nałożyć go na całą powiekę do makijażu make up no make up, bądz w kącik w celu rozświetlenia mocnego makijażu. Ma bardzo dużo zastosowań i wygląda fenomenalnie. Niestety, swatchów nie mam, ale możecie cień zobaczyć TU. Cena to 46 zł za 1.8 g opakowanie.


I został mój ulubieniec - róż mineralny. Pokochałam go od pierwszego użycia. Odcień który posiadam to HUG ME. Jest to kolor zimnego, ale żywego, satynowego, z lekkimi drobinkami rozświetlającymi różu. Mówiąc szczerze cieszę się, że ma drobinki bo moja skóra wygląda na zdrowszą, bardziej świeżą (nie przepadam za typowymi rozświetlaczami). Kolor możemy budować. Jedna warstwa wystarczy do makijażu dziennego, jednak przy wieczorowym makijażu polecam nałożyc dwie lekkie warstwy. O wiele lepiej to wygląda. Opakowanie jest bardzo dobrej jakości, gdy chcemy wysypać troche różu wystarczy przesunąc blokadę. Przy zamkniętym sitku, nawet podczas podróży, róż nie wysypuje ani nie osypuje się. Sam w sobie róż bardzo ładnie wygląda na policzkach, trzyma się przez cały dzień. Mamy do wyboru jeszcze inne odcienie, podobają mi się jeszcze PEACH POP i RASP BOMB. Koszt to ok 75 zł. 

Znacie firmę Clare Blanc? Macie jakieś ich produkty?




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)