środa, stycznia 04, 2017

TOP 5! Najlepsze palety cieni do makijażu dziennego: Urban Decay, Too Faced, Zoeva, Makeup Revolution

   Ile razy przeszukiwałaś internet poszukując odpowiedzi na pytanie: Najlepsza paleta do makijażu to...? Ja robiłam to wielokrotnie i z pewnością nie jestem w stanie tego zliczyć. W swoim "małym" kosmetycznym magazynie miałam już ok 15 palet, a to mniejszych, większych, droższych czy tańczych. Nie każda zakupiona przeze mnie paleta okazała się strzałem w dziesiątkę. Dlatego dziś przychodze do Was z zestawieniem pięciu, moim zdaniem świetnych palet, z różnych półek cenowych, dzięki czemu z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. A więc zaczynajmy! :)


   Gdy zaczynamy poszukiwania palety idealnej musimy przewidzieć budżet jaki chcemy na nią wydać. Jeśli zaczynasz z makijażem, nie musisz od razu sięgać po produkty wysokopółkowe jak na przykład Too Faced czy Urban Decay. Dodatkowo musisz wiedzieć czego od palety oczekujesz? Poszukujesz żywych kolorów, a może czujesz sie lepiej w jaśniejszych odcieniach? To też bardzo ważny element, bo jeśli nie czujesz się w różach, fioletach czy szarościach to może lepsze będą brązy i beże. 
Poniższe zestawienie przedstawia palety, które świetnie sprawdza się w codziennym makijażu, ale jeśli chcemy stworzyć coś mocniejszego na przykład makijaż wieczorowy to również uda nam się nią stworzyć ciekawy, mocny makijaż. 


1. Rimmel, Magnif Eye nr 002
Cena: 20zł - 42 zł

Tą paletę mam od niedawna, jednak już przy pierwszym użyciu bardzo spodobała mi się jej pigmentacja i dobór kolorów. Mamy do wyboru trzy wersje kolorystyczne tej palety, mój wybór padł na 002. 001 Jest bardziej ciepła, natomiast 003 mocniejsza. Niektóre cienie wchodzą w lekko różową tonację, jednak na oku wyglądają naprawdę dobrze! Cienie są matowe, ale również połyskujące. Można nimi zrobić bardzo ciekawy makijaż wieczorowy, jednak będzie to wersja delikatna dzięki czemu możemy przy nim postawić na mocne usta. Pigmentacja również jest przyzwoita, trzymają się bardzo podobnie do palety Makeup Revolution. Minusem jest fakt, że posiada tylko 8 cieni. Dla mnie jest to bardzo dobra paleta na wyjazd. Opakowanie jest małe i poręczne, dzięki czemu nie dźwigamy dużej palety, która zajmuje sporo miejsca w kosmetyczce. Ewentualnie dla osób, które poszukują czegoś innego jak brązy i beże. Jeśli chodzi o cenę to polecam kupować w drogeriach internetowych, bo w Rossmannie itp cena jest strasznie wygórowana.


2. Makeup Revolution NAKED CHOCOLATE
Cena: 39,90 zł - 45 zł.

Jest to pierwsza paleta, którą aż tak bardzo polubiłam. Jej kolorystyka jest uniwersalna, posiada 14 mniejszych cieni oraz dwa bazowe (jeden matowy, drugi błyszczący). Cienie są neutralne, a więc będą pasować większości osób. Czy to będą osoby o niebieskich, zielonych a może brązowych oczach oraz dla osób o ciepłej i zimniej tonacji skóry. Paleta ma cienie matowe, satynowe oraz z drobinkami. Zestaw umieszczono w plastikowym opakowaniu z dużym lusterkiem. Jakość cieni oceniam wysoko, bo mają dobrą pigmentację, dobrze się rozcierają, można stworzyć nią makijaż dzienny, ale również typowo wieczorowy. Ich trwałość również nie jest najgorsza, jednak polecam użyć dobrą bazę pod cienie, a bardzo pozytywnie nas zaskoczy. Jeśli zaczynasz swoją przygodę z makijażem ta paleta jest właśnie dla Ciebie. Uniwersalność to jej główna cecha. 


3. ZOEVA, Naturally Yours
Cena: ok 90 zł

Zoeva ma bardzo duży wybór kolorystyczny w swoich paletach. U mnie wybór padł na chyba najbardziej uniwersalną palete jaką mają w swoim asortymencie. Najlepiej czuje się w beżach i brązach, a ta paleta złożona jest tylko z takich kolorów. Cienie są matowe ale znajdziemy też coś z połyskiem. Bardzo łatwo wykonać nią makijaż dzienny, natomiast ciemniejsze odcienie świetnie spiszą się przy mocniejszym makeup'ie. Cienie są bardzo dobrej jakości, mają świetną pigmentację, bardzo dobrze się blendują i trzymają się na oczach wiele godzin. Jest to bardzo dobra paleta w przyzwoitej cenie patrząc na jej jakość. Minusem jest opakowanie, mimo, że wykonana jest z trwałego papieru (tak wykonana jest z mocnego kartonu) to jak sami widzicie na zdjęciu poniżej bardzo trudno jest utrzymać ją w czystości. Jeśli jesteście już obeznane w makijażu i szukacie nowej perełki do swojej kolekcji to powinnyście przyjrzeć się bliżej firmie Zoeva. 



4. Urban Decay, Naked BASIC
Cena: 145 zł

Moja ukochana paleta cieni. Dzięki niej wiem co mają na myśli youtuberki czy blogerki zachwycającej się jakąś paletą, nakładaniem cieni czy ich blednowaniem. Ale od początku. Opakowanie jest bardzo solidne i eleganckie, w środku znajduje się lusterko i sześć cieni. Cienie są matowe, ale znajdziemy również te o satynowej strukturze. Kolorystycznie to typowe nudziaki czyli połączenie brązów i beży (plus czerń). Niby mamy tylko 6 cieni, jednak można nią zrobić naprawdę fajny, mocny makijaż. Jeśli chodzi o jakość cieni są to najlepsze cienie w tym zestawieniu. Pigmentacja - rewelacyjna, blednowanie - jeszcze nigdy w życiu nie miałam okazji używać produktu, który tak dobrze się blenduje. Kolory przechodzą między sobą, tworzą piękną tafle nowego, wymieszanego koloru. Nie zostaje żadna linia, odcięcie, nic. Trzymają się cały dzień, nie rolują, nie zbierają. W przyszłości z pewnością pokusze się o większą wersję kolorystyczną. Paleta ta jest juz z wyższej półki, ale jeśli macie okazję to chociaż wejdźcie do Sephora i dotknijcie samych cieni. Wtedy zrozumiecie zachwyty nad tą firmą i jej paletami NAKED.


5. Too Faced, Chocolate Bar
Cena: 189 zł

Czas na najdroższą paletę w tym zestawieniu. Jest to sławna czekolada czyli Chocolate Bar od Too Faced. Paleta ta ma dla mnie również sentymentalne znaczenie, bo kupiłam ją w dzień zdania inżyniera (taki "mały" prezent dla samej siebie). Była to moja pierwsza wymażona paleta. Zanim zdecydowałam się ją kupić obejrzałam niezliczoną ilość recenzji i makijaży. Dodatkowo przeczytałam wiele recenzji na blogach i na różnych forach. A więc byłam pewna, że podejmuje dobrą decyzje - w końcu jej koszt jest dość spory (rok temu kosztowała 179 zł, warto czekać na promocje i złapac ją w niższej cenie). I nie pomyliłam się. Paleta składa się z 14 mniejszych i dwóch większych, bazowych cieni. Kolorystycznie jest to przekrój brązów i beży ale znajdziemy również zieleń, niebieski czy burgund. A i zapomniałabym o jej fenomenanym zapachu! Faktycznie pachnie pyszną, słodką czekoladą. Opakowanie również zachwyca, jest to sztabka czekolady, wykonana z dobrej jakości metalu. W środku znajdziemy lusterko. Cienie jakościowo zachwycą każdą właścicielkę palety. Pigmentacja jest świetna, trwałość tak samo, jedynie co mogę jej zarzucić to gorsze blendowanie niż przy palecie Naked. Natomiast wybór kolorów jest o wiele większy. Kolorystycznie jest to najbardziej zróżnicowana paleta, dzięki czemu wykonamy nią naprawdę wiele ciekawych makijaży. Polecam ją z całego serca bo wiem, że pozytywnie zaskoczy każdą z Was.


Każda z tej palet jest zupełnie inna, jak dla mnie wszystkie 5 są naprawdę bardzo dobrymi paletami w danym przedzialen cenowym. Wszystko zależy od Twoich potrzeb i od tego czego potrzebujesz. Pamiętaj, jeśli zaczynasz zabawę z makijażem postaw na coś tańszego. Dzięki temu będziesz wiedziała czy dana kolorystyka Ci pasuje, czy dobrze się w niej czujesz. Nauczysz się również jak dobierać kolory i jak dobrze wykorzystac to co masz w palecie. A do osób marzących o czymś lepszym - marzenia są po to aby je spełniać :) Jednak nie zmienia to faktu, że wybór palety trzeba dokładnie przemyśleć. Mam nadzieję, że ten post choć odrobinę pomógł Ci w wyborze. A jakie są Twoje ulubione palety? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)