czwartek, lutego 02, 2017

3 x NIE - NYX, MAC i SheFoot

   Zakupy kosmetyczne kocha każda kobieta, szczególnie te w których nabywamy tak zwane "perełki". Zdarza się również, że trafiamy na coś czego więcej nietkniemy i rzucamy w kąt. U mnie dość często kosmetyki zyskują nowego właściciela. Moja skóra jest alergiczna, a dodatkowo mam ŁZS. Wiele produktów mnie podrażnia, albo nie spełnia swojej funkcji, za to u kogoś innego jest hitem! Niestety, dzisiaj przedstawię wam trzy produkty, kóre nie nadają się do użytku. Bądź są zupełnie niewarte swojej ceny. A więc zaczynajmy! :)



SheFoot rozgrzewający krem do stóp
Czekałam ponad pół roku na moment, aż nadejdzie zima i będe mogła użyć tego kremu. Niestety okazał się zupełną porażką. Funkcja rozgrzewania jest tak mocna, że nie jestem w stanie wysiedzieć dłużej niż 10-15 minut z kremem na stopach. Skóra parzy i piecze. Kolejnym minusem jest długie wchłanianie się preparatu. Gdy uda mi się wysiedzieć te 15 minut i muszę iść zmyć preparat do łazienki to ślizgam się jak na lodowisku. Miałam wiele produktów tej firmy, które są świetne, ale ten nie nadaje się do niczego.


MAC Mineralize Concealer NW20
Kupowałam go przez internet i nie chciałm brać najjaśniejszego odcienia z całej gamy, bo bałam się że będzie zbyt jasny. Ten okazała się o wiele za ciemny. Oglądałam wiele swatch'y, które pokazywały zupełnie inną barwę produktu. Korektor miał być nakładany pod oczy, niestety i tutaj okazał się kompletną klapą. Strasznie wchodzi w zmarszczki i wszelkie załamania. Wygląda to nieestetycznie, a dodatkowo dodaje lat. Korektor z Catrice Liquid Camouflage jest o wiele, wiele lepszy od tego produktu, a kosztuje 6 razy mniej. Wydać 90 zł na korektor, który jest tak zły? NIGDY WIĘCEJ!




NYX Stay Matte But Not Flat IVORY
W styczniu odwiedziłam Warszawę i Złote Tarasy. Jak zobaczyłam sklep NYX nie mogłam sobie odmówić aby do niego wejść. Niestety, moja opinia o NYX nie kończy się tylko na złym produkcie. 
Wchodząc do sklepu nie znałam dokładnie asortymentu i nie zdąrzyłam poczytać opinii na temat produktów. Sklep jest malutki, więc gdy wchodzą tam dwie osoby tworzy się tłok. Weszłam razem z moim P. i przy kasie skumulowały się trzy Panie Konsultanki, które śmiały się na cały sklep i rozmawiały o obiedzie oraz gdzie można iść ogarnąć jakieś promocje. Sama byłam Konsultanką w sklepie z kosmetykami i wiem jak czasami może być nudno oraz jak denerwują klienci itp itd. Przez ponad miesiąc "załapałam się" nawet do pracy w jednym ze sklepów RTV i AGD dość znanej sieciówki. Oczywiście w każdym z tych dwóch sklepów klient był najważniejszy i trzeba było go przywitać oraz zapytać czy mogę jakoś pomóc. Pogawędki czy inne czynności schodziły na dalszy plan.Tutaj zostałam zauważona dopiero gdy została jedna Konsultantka. Nie umiała polecić mi nic konkretnego poza stwierdzeniem "tutaj ma Pani podkłady". Jak spytałam się o ten podkład usłyszałam milion ochów i achów. Nie zostało polecone mi nic innego. Sam w sobie produkt również jest straszny. Natychmiastowo podkreśla suche skórki, mimo że żaden inny tego nie robi. Po przypudrowaniu świecę się po ok 2 h, gdzie w przypadku np. Loreal True Match następuje to po ok 5 h. W przypadku przypudrowania skóry w ciągud nia wszystko się natychmiastowo waży. Po dłużej niż sześciu godzinach podkładu właściwie prawie nie ma, bądź zostają zważone place. Próbowałam aplikować go na różne sposoby, przy różnych kremach i pudrach. Efekt zawsze taki sam - bardzo słaby. Jedynym plusem był bardzo ładny, jasny, żółtawy odcień podkładu. Chętnie kupiłabym u nich inny podkład, ale ten pierwsze wszedł mi w rękę i jako jedyny podobno nadawał się do mojej tłustej skóry. 



Dawno nie miałam już tak słabych produktów. Mam nadzieję, że długo takich także nie spotkam. A jak Wasze buble kosmetyczne? Macie jakieś produkty, które zaszły wam za skórę? :)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)