sobota, stycznia 31, 2015

Wishlista 1 - 2015 czyli produkty, które zamierzam kupić w pierwszej połowie 2015 roku

Nowy Rok, a więc nowe kosmetyczne postanowienia. Ostatnią wishlistę udało mi się spełnić ponad w połowie, jedynie 4 rzeczy odłożyłam na późniejszy okres, bądz z nich zrezygnowałam. Możecie zobaczyć ją tutaj. Jeśli chodzi o najbliższe miesiące...


to mam zamiar zainwestować w moim zdaniem ciekawe produkty. Może zacznijmy od pielęgnacji. Pierwszym takim produktem jest krem Pharmaceris z serii A (5), czyli lekki krem intensywnie nawilżający. Miałam go już raz, niestety skończył mi się jakieś 2 miesiące temu, a kremy które po nim używałam nie zaspokajają nawilżenia jakie potrzebuje moja skórą. Do niego chciałabym dokupić żel nawilżający do twarzy (6). Mam piankę z serii T, jest ona bardzo dobra, jednak używam jej od ponad roku i chciałabym zmienić ją na coś innego. To samo dotyczy szamponów. Moja wielka "kolekcja" zmalała, dzięki temu mogę kupić nowe produkty do włosów. Niestety, moja skóra głowy jest bardzo wrażliwa i zamierzam wypróbować bardzo delikatnych szamponów. Myślę o Syberyjskim szamponie przeciw wypadaniu włosów na propolisie No3 (7) i szamponie z mydłem aleppo (9). Obydwa szampony zaciekawiły mnie składem oraz opisem działania. Dodatkowo pochodzą ze sklepu Helfy.pl gdzie znajdują się bardzo ciekawe produkty z przyjemnymi składami. Kolejnymi produktami są bomby z Lush'a (2). W marcu lecę do Londynu na parę dni i musiałam znaleźć sobie sklepy i produkty które mogę akurat tam zakupić, a których nie znajdę w Polsce. Najbardziej interesują mnie produkty pieniące, ale nie wykluczam kupić tez jednej zwykłej bomby, aby sprawdzić jej działanie i porównac ją z tymi z Organique. i ostatnim w tej kwesti, o ile można go nazwać produktem do pielęgnacji jest tangle teezer w kompkacie (10). Mam już wersję elita i original, jednak od dawna maży mi się kompakt i musze w końcu w niego zainwestować. Który kolor waszym zdaniem jest ładniejszy? :) Żłoty czy fioletowy? :)

Teraz czas na kolorówkę. Mam nadzieję, że uda mi się spełnić wszystkie moje małe "marzenia" w tym temacie. Pierwszym i najdroższym produktem z całej gromadki jest paletka Naturally Yours z firmy Zoeva (1). Cienie te są idealne do codziennego makijażu, dodatkowo podobno zaskakują trwałością jak i pigmentacją. Następnym produktem są róże.Kuszą mnie dwa: Lily Lolo ohh la la (4), bądz Bourjois Lilas D'or (3). Po różu z Anabelle Minerals pokochałam minerale róże, o wiele lepiej się rozcierają i bardzo naturalnie wyglądają na policzku. jednak sława róży z Bourjois również kusi. Są to jedne z bardziej zachwalanych róży w blogosferze, dlatego jak mogłabym o nich nie marzyć? :) Tak jak mówiłam Wam, w marcu czeka mnie wyprawa do Londynu, a więc koniecznością jest zakup korektora Collection 2000 (3). Jego sława również mnie skusiła i wiem, że to będzie najważniejszy zakup mojej wyprawy. Idąc dalej, musze, ale to musze kupić matową pomadkę z Bourjois  czyli Rouge Edition Velvet (13). Najbardziej interesują mnie kolory 05, 06, 07, 10 i 11. Nie wiem jeszcze na która dokładnie się skuszę, ani na ile, ale nie będe też szaleć, bo mam trochę pomadek i muszę je wykorzystać :) Kolejnym produktem jest tusz do rzęs Maybelline (11). Słyszałam, że ich tusze poprawiły się i jak za tę cenę są naprawde warte wypróbowania. Moim ukochanym tuszem był Sexy Pulp z Yves Rocher, niestety ostatnio kupiłam go i jest straszny. Skleja rzęsy, nie wydłuża, robi efekt 3 rzęsy i pandy. Jest naprawdę straszny. A kosztował mnie 50 zł, bo nie trafiłam na promocję, a musiałam kupić tusz. Natomiast te z Maybelline są 2 razy tańsze, dodatkowo jest wiele różnych  tuszy, jedne pogrubiają, inne wydłuzają i każdy ma inną szczoteczkę. Także myślę, że warto je wypróbować.  I ostatnim już produktem z mojej wishlisty jest pędzel Hakuro H15, jest to nowość. H15 to pędzel to konturowania twarzy, a takiego właśnie nie posiadam w swoich zasobach.

A jak Tam wasze Wishlisty? :)Macie jakieś produkty na oku?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opini! :)